Czy zapytaliście
się kiedyś siebie, w jaki sposób Pan Bóg wybiera matki upośledzonych dzieci?
-Tej damy dziecko
upośledzone.
A na to ciekawski
anioł:
-Dlaczego właśnie
tej, Panie? Jest taka szczęśliwa.
- Właśnie tylko
dlatego-mówi uśmiechnięty Bóg.-Czy mógłbym powierzyć upośledzone dziecko
kobiecie, która nie wie czym jest radość? Było by to okrutne.
-Ale czy będzie
miała cierpliwość? -pytał anioł.
-Nie chcę , aby
miała nazbyt dużo cierpliwości, bo utonęła by w morzu łez, roztkliwiając
się nad sobą i nad swoim bólem. A tak, jak jej tylko przejdzie szok i bunt,
będzie potrafiła sobie ze wszystkim poradzić.
-Panie wydaje mi
się , że ta kobieta nie wierzy nawet w Ciebie.
Bóg uśmiechnął się:
-To nieważne. Mogę
temu przeciwdziałać. Ta kobieta jest doskonała. Posiada w sobie właściwą
ilość egoizmu-
Anioł nie mógł uwierzyć
swoim uszom.
-Egoizmu? Czyżby
egoizm był cnotą?
Bóg przytaknął.
-Jeśli nie będzie
potrafiła od czasu do czasu rozłączyć się ze swoim synem, nie da sobie
nigdy rady. Tak, taka właśnie ma być kobieta, którą , obdaruję dzieckiem
dalekim od doskonałości. Kobieta , która teraz nie zdaje sobie jeszcze
sprawy , że kiedyś będą jej tego zazdrościć.
Nigdy nie będzie
pewna żadnego słowa. Nigdy nie będzie ufała żadnemu swemu krokowi. Ale
, kiedy jej dziecko powie po raz pierwszy: "mamo";, uświadomi sobie cud
, którego doświadczyła. Widząc drzewo lub zachód słońca lub niewidome dziecko
, będzie potrafiła bardziej niż ktokolwiek inny dostrzec moją moc.
Pozwolę jej, aby
widziała rzeczy tak , jak ja sam widzę ( ciemnotę, okrucieństwo, uprzedzenia),
i pomogę jej, aby potrafiła wzbić się ponad nie. Nigdy nie będzie samotna.
Będę przy niej w każdej minucie jej życia, bo to ona w tak troskliwy sposób
wykonuje swoją pracę, jakby była wciąż przy mnie.
- A święty patron?-
zapytał anioł, trzymając zawieszone w powietrzu gotowe do pisania pióro.
Bóg uśmiechnął się.
- Wystarczy jej
lustro.
Erma Bombeck w B. Ferrero
"Kółka na wodzie"